wtorek, 8 listopada 2016

Liebster Blog Award

Hej!Jak widzicie zostałam nominowana do LBA przez Marzycielkę Karolinę,to moja pierwsza tego typu zabawa więc jestem bardzo podekscytowana.Nie będę się bardziej rozpisywać,zaczynajmy.

Wprowadzenie:
„Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób(może być mniej),(informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował).
Pytania:
1. Czy chciałaś kiedyś zmienić coś w swoim życiu? Jeśli tak, to co?
Nie,pomimo to,że moje życie nie jest zbyt fajne to nie chciałabym nic w nim zmieniać.Wiem po prostu,że drobne zmiany mogłyby sprawić,że na przykład nigdy nie poznałabym ludzi,którzy są dla mnie najważniejsi.
2. Ulubiony owoc.
Maliny<3
3. Masz bardziej zapędy sadystyczne czy masochistyczne?
Zdecydowanie sadystyczne.
4. Ulubiona pora roku.
Lato
5. Jaki jest według Ciebie najlepszy film, który do tej pory obejrzałaś?
Ogólnie oglądam mało telewizji,ale myślę,że filmem,który do tej pory najbardziej mi się spodobał jest ''Siedem Dusz ''.Dużo namęczyłam się przy jego oglądaniu,ponieważ nie porusza on łatwych tematach,ale myślę,że było warto.Polecam.:D
6. Ulubiony zespół i piosenka.
Twenty One Pilots
Heathens
7. Ulubione anime?
Oczywiście,że Fairy Tail
8. Czy posiadasz jakieś rzeczy z danej serii anime/mangi?
Owszem,posiadam figurkę Lucy oraz pluszową Erzę w mundurku i mam zamiar jeszcze coś dokupić.
9. Twoja ulubiona postać żeńska i męska z anime? I dlaczego akurat oni?
No to zacznę od mężczyzny...Moim ulubionym bohaterem jest Natsu Dragneel,ponieważ imponuje mi swoją odwagą,siłą i postawą.W niektórych momentach potrafi być troskliwy i opiekuńczy,w innych walczy za przyjaciół,a kiedy nie potrzeba powagi potrafi rozśmieszyć.Jest prawie moim wyobrażeniem idealnego faceta.^^
A teraz kobieta...W tej sytuacji chyba postawię na odwagę,siłę i piękno,które natura ofiarowała Erzie Scarlet,ponieważ wbrew pozorom jest do mnie bardzo podobna.Mądra,silna,piękna i nigdy się nie poddaje,a gdy trzeba jest też troskliwa i opiekuńcza.Przeżyła dużo ale to nie przeszkodziło jej w brnięciu przez dalsze etapy swojego życia.Każdy ma chwilę załamania,a ona doskonale zdaje sobie z tego  sprawę.I pomimo jej wad,ja uważam,że to ona jest tą która ''skradła'' moje serce.
10. Skąd czerpiesz pomysły na dalsze prowadzenie bloga?
Przeważnie z głowy ale w moich książkach i opowiadaniach znajdują się również moje uczucia i kawałek mojej historii.^^
11. I najważniejsze! Truskawki czy mandarynki? xD
Truskawki:D

Nominuję:
-Lunę Dragneel
-Miqe(przepraszam jeśli napisałam źle,ale po prostu nie wiedziałam jak odmienić)
-Asune Miko
-Maxine Rainny i Shadlew Rainny
oraz
-Angele S

Moje pytania:
1.Jaki masz kolor włosów?
2.Ile masz lat?
3.Ulubione Anime?Wymień 3.
4.Jaki według ciebie powinien być idealny chłopak.Opisz go.
5.Jaka książka cię ostatnio wciągnęła?
6.Jaka jest twoja ulubiona piosenka?
7.Czy zrobiłaś ostatnio coś szalonego?
8.Co nakłoniło cię do napisania bloga?
9.Masz zwierzę w domu?Jeśli tak,to jak się nazywa?^^
10.Ulubiona pora roku.
11.Twoja ulubiona postać z Anime/Mangi.

Ps.Przepraszam za tak długą nieobecność.Niestety,nauczycielki się na mnie uwzięły.XD

środa, 21 września 2016

Prolog.-Wszystko kiedyś się kończy.

         Złotowłosa kobieta zbolałym krokiem samotnie przemierzała ciemne uliczki miasta magnolii.
-Nie mogę.-Szepnęła wchodząc w ślepą uliczkę.-Nie mogę.-Powtórzyła i usiadła na chodniku oparta o ścianę.Zamknęła oczy i głęboko odetchnęła,a przez jej ciało przeszedł dreszcz zimna.Zemdlała w jednej chwili i obudziła się w nieznanym dla niej miejscu.Podpierając się na łokciach wstała z pozycji leżącej i przyjrzała się otoczeniu.
W pomieszczeniu  nie znajdowało się nic.Żadnych mebli ani obrazów.Widziała tylko świecącą na szaro żarówkę wiszącą na suficie,cztery,również szare ściany i szkarłatne drzwi wyróżniające się tym,że miały kolor.Podeszła do nich i dotknęła opuszkami palców.Poczuła ciepłą ciecz i zrozumiała,że to nie farba tylko krew.Złapała szybko za klamkę i wybiegła z pokoju.Znalazła się na korytarzu.Znowu widziała tylko szare ściany i żarówki wiszące w oddaleniu od siebie,świecące na szaro.Skręciła w lewo i na końcu korytarza zobaczyła światło,więc szybko skierowała się w jego stronę.

..............................................

     -Nie mogę.-Powiedziała cicho,drżącym głosem,głęboko oddychając.
-Możesz.-Wysyczał cień stojący przed nią.
-Nie!-Wykrzyknęła i rzuciła się do biegu.Znowu uciekała.

2 godziny wcześniej...

      Była już blisko światła,miała je na wyciągnięcie ręki.Zobaczyła w nim zarys postaci.Podeszła bliżej i dotknęła jasności,która zdawała się być barierą ochronną.Poczuła na jej powierzchni cienkie nierówności przez,które mogłaby nawet przebić się ręką,więc od razu wykluczyła pierwszą opcję.Nagle osoba w środku poruszyła się,a kobieta zobaczyła jak wyłania się z wnętrza.
-Layla.-Powiedziała dziewczynka.Miała złote włosy sięgające do pasa,czerwone oczy,a ubrana była w białą suknię pobrudzoną krwią.
-Kim jesteś i skąd znasz moje imię?-Przestraszyła się kobieta.
-Jestem Lucy.-odpowiedziała.
-Nie...-Szepnęła.-Dziewczynka z moich snów.
-Koszmarów i wizji.-Poprawiła ją i dodała:
-A to jest jeden z nich ale tym razem jestem sobą.
Layla zaczęła uciekać i zobaczyła tylko jak z pleców dziewczynki wyrastają wielkie,czarne skrzydła.

...................................

      -Kim jesteś?-zapytała Layla brązowowłosej dziewczynki.
-Pomóż nam.To już tu jest.-powiedziała tylko i zniknęła.

.......................................

       Złotowłosa kobieta obudziła się z krzykiem i w expresowym tempie wstała z zimnej ziemi.
-To nadchodzi.-powtórzyła wychodząc z ciemnej uliczki i kierując się w tylko sobie znanym kierunku.

..................................

      Płakała.Wylewała swój smutek litrami,które się nie kończyły.I na pewno nie wydaje się to dziwne,zważywszy na to,że była dzieckiem a dzieci często płaczą z błahych powodów.
Jednak jej powód nie był błahy.Jej matka zmarła...W jej urodziny,a na dodatek jej ojciec o wszystko obwinia ją.
A miało być tak pięknie...

.................................................

        -Wszystkiego Najlepszego!-Krzyknęli wszyscy i rzucili się w stronę zaskoczonej lecz szczęśliwej dziewczynki z prezentami.
-Dziękuję.Dziękuję.Dziękuję.Dziękuję.Dziękuję...-Mówiła do każdego z osobna.
Wreszcie przyszedł czas na jej rodziców.
-Lucy,w tym pięknym dniu,życzymy ci wszystkiego najlepszego.-Zaczęła jej mama.-Jesteś naszą gwiazdeczką,która nigdy dla nas nie zgaśnie.-Dokończył jej tata,a ona rzuciła się im na szyje wtulając się mocno.
-Dobrze,teraz czas na prezent.-Powiedział Jude i ''oderwał''od siebie dziewczynkę wyjmując z za siebie średniej wielkości pudełko zawinięte w zielony papier i żółtą wstążkę.
-Proszę curuś.-Powiedziała Layla,odebrała pudełko od męża i wręczyła je Lucy.
Brązowooka przyjęła prezent i wykrzyknęła:
-Dziękuję!-Ponownie przytuliła rodziców.
...

      Dopiero gdy Lucy ze swoimi przyjaciółmi wyszła,jej mama odetchnęła z ulgą,a z jej ciała jakby coś wyleciało,tym samym pozwalając jej się odprężyć.Popatrzyła na męża,który z niepokojem patrzył w jej brązowe tęczówki i uśmiechnęła się słodko czując jak powoli ulatują jej siły.
-Nie martw się o mnie...-Powiedziała.-Opiekuj się naszą gwiazdeczką.-Jej klatka piersiowa ostatni raz się uniosła,a z pod jej powieki wypłynęła ostatnia łza.
-Nie!-Krzyknął i podbiegł by złapać ciało jeszcze przed chwilą żyjącej kobiety.-Nie!-Powtórzył panicznie,sprawdzając jej tętno.Przerażony przytulił ciało,a z jego oczu zaczęła skapywać słona woda.
To co z niej wyleciało,to duch który wraz ze sobą zabrał jej życie.

......................

      Lucy gdy tylko usłyszała krzyk swojego ojca pędem ruszyła do posiadłości spodziewając się najgorszego.Gdy krzyk ponowił się,dziewczynka była już przed drzwiami.Szybkim ruchem je otworzyła i stanęła jak wryta nie wierząc w to co widzi.
Jej ojciec klęczał nad jej mamą cały zapłakany i głaskał jej włosy.Upadła na kolana i zaczęła krzyczeć i płakać.Wiedziała o co chodzi.Jej mama umarła...W jej piąte urodziny.
Jej przyjaciele zebrali się za nią i próbowali ją odciągnąć.
-Lucy...Proszę.-Szepną Natsu lekko zachrypniętym od płaczu głosem.-Chodź.
Popatrzyła na niego zaszklonymi oczami i szybko wstała,jednak szybko upadła widząc jak wszystko co wcześniej widziała dobrze,teraz stało się zamglone.Jej ramiona opadły,a ona usłyszała tylko krzyk przyjaciół.

...........................

Obudziła się z lekkim bólem głowy.Wstała powolnie z ziemi i przyjrzała się otoczeniu.Zobaczyła szarość.Dosłownie prawie wszystko było szare.Szare ściany,szare światło pochodzące z szarej żarówki wiszącej na szarym suficie,szara podłoga,szara framuga i nawet oda była szara.
Na chwiejnych nogach prędko podeszła do jedynego kolorowego przedmiotu w pokoju.
Dotknęła drzwi i zobaczyła jak po jej ręce spływa ciepła,szkarłatna ciecz.Wybiegła z pokoju z prędkością światła.
Nie wiedziała,że wszystko co się tam działo przeżyła również jej mama.

..................

Obudziła się stojąc przed drzwiami swojego pokoju.Poczuła,że ktoś trzyma ją za rękę więc spojrzała się w stronę jej właściciela.Zobaczyła przestraszonego Natsu.
-Nigdy więcej tak nie rób.Widziałem jak wychodzisz,więc złapałem s cię za rękę by cię zatrzymać.-Popatrzyła na ich złączone ręce i wyswobodziła swoją z uścisku.
-Kiedy pogrzeb mojej mamy?-Zapytała ze spokojem.Udawała.Taka mała dziewczynka w inny sposób nie mogłaby powstrzymać płaczu.
-Lucy...Pogrzeb twojej mamy już się odbył.-Odpowiedział ze smutkiem w oczach.
-Jak to?!-Rozpłakała się na dobre i wbiegła do swojego pokoju.Już nie hamowała swoich emocji.Nikogo nie wpuściła do swojego pokoju przez następne dziesięć lat,a sama wychodziła z niego tylko po to by pójść do toalety albo kuchni czy jadalni.Przez cały ten czas żywiła urazę do swojego ojca i to właśnie ta uraza wypaliła z jej środka wspomnienia.Tylko jedno zostało.Dziewczynka o złotych włosach i czerwonych oczach w poplamionej krwią sukience.

czwartek, 1 września 2016

Kilka słów o mnie.

Hej.Jestem Dela.Na tym blogu zamierzam pisać opowiadanie o Fairy tail,NaLu.
Zainteresowałam się FT około roku temu.Zaczęło się od czytania cudzych blogów,potem zaczęłam oglądać anime,a teraz postanowiłam zacząć pisać swoje opowiadanie.
Prolog opublikuję już niedługo,a was pozdrawiam i życzę miłej szkoły/pracy.(Moje zdanie:Ona nie może być miła.)xd
Do zobaczenia!